Musieli przeczytać Barry’ego, ponieważ odnoszą się do „galerii łobuzów” drobnoustrojów

Musieli przeczytać Barry’ego, ponieważ odnoszą się do „galerii łobuzów” drobnoustrojów

Jednak wielu z całorocznych migrantów, którzy śledzą uprawy z Salinas do Yumy iz powrotem – i którzy stanowią do 40 procent zbieraczy sałaty w Arizonie – mieszka na pełny etat w USA, a dla nich ryzyko deportacji to ryzyko wyobcowania z ustalonych społeczności i rodzin.

Jeśli pracownicy niechętnie wracają do Arizony, plantatorom może zabraknąć kombajnów – w takim przypadku "plony gniją na polu," mówi Wendy Fink-Weber, dyrektor ds. komunikacji w Western Growers Association, która reprezentuje 90 procent producentów owoców i warzyw w Arizonie i Kalifornii. Zielone rośliny, które są wybredną uprawą i wymagają niemal idealnych warunków, mają tylko około pięciu dni zbiorów po osiągnięciu dojrzałości. Każda główka sałaty jest ręcznie krojona i pakowana do pudełek. Intensywna praca związana z uprawą sałaty — wartej 1 miliard dolarów firmy w Arizonie i upraw o najwyższej wartości w stanie — stanowi do 50 procent kosztów produkcji.

Główną alternatywą dla polegania na pracownikach migrujących jest zatrudnianie pracowników zarejestrowanych na podstawie tymczasowej wizy dla pracowników rolnych, H2A. Jednak hodowcy twierdzą, że jest to niepożądane, a Fink-Weber opisuje tę inicjatywę jako: "bardzo nieelastyczny, uciążliwy, kosztowny program dla pracowników gościnnych." Brian Church, dyrektor operacyjny w firmie Church Brothers, zajmującej się głównie hodowcami i dostawcami, uważa, że ​​mechanizacja może również stanowić szybkie rozwiązanie w przypadku zniknięcia pracowników, chociaż zauważa, że "trzeba sortować okiem i ręką. Żadna maszyna nie może znaleźć wad jak ludzkie oko."

Doświadczenie Kolorado, które w 2006 roku uchwaliło restrykcyjne przepisy imigracyjne, sugeruje inną alternatywę. Robotnicy uciekli ze stanu, a farmy, desperacko poszukujące siły roboczej, nawiązały współpracę z Departamentem Więziennictwa, aby pilotować program pozyskiwania więźniów. Tom Church, prezes Church Brothers, mówi, że absolutną ostatnią deską ratunku jest znalezienie Amerykanów do pracy na polach. "Gdybyśmy musieli polegać na amerykańskich pracownikach, nigdy by to nie zostało zrobione," on mówi. Według Briana Churcha firma prędzej skorzystałaby z maszyn niż H2A lub więźniowie.

Kierownicy gospodarstw niechętnie przewidują, co się stanie po powrocie do Yumy, zwłaszcza że gminy w Arizonie kwestionują ich zdolność do wdrożenia i egzekwowania nowego prawa, które może zostać uchylone przed sezonem przejściowym dla sałaty. Ale najgorszy scenariusz to plony, które gniją, co oznacza nieobliczalne straty finansowe dla rolników – i drogie sałatki, podczas gdy zapasy z Arizony trafiają do robaków.

Corby Kummer

Surowe mleko to jeden z tych problemów, który irytuje ludzi (i inspiruje kalambury, "surowa oferta," "surowe nerwy" i tym podobne). W tym tygodniu rolnicy z Massachusetts i miłośnicy surowego mleka byli na tyle poruszeni, że sprowadzili krowę do Boston Common, aby zademonstrować swój gniew wobec stanowych przepisów zakazujących sprzedaży surowego mleka gdziekolwiek, ale nie bezpośrednio z gospodarstw posiadających certyfikaty na jego sprzedaż.

To, że Massachusetts w ogóle zezwala na sprzedaż surowego mleka, czyni to czymś niezwykłym – robi to tylko 28 stanów, a przepisy dotyczące tego, jak i gdzie można je sprzedawać, różnią się w zależności od stanu. Powód: surowe mleko może być śmiertelne i powodować poważne choroby, co Barry Estabrook w poście broniącym surowego mleka nazwał niedawno "galeria błędów łotrzyka" (i wymienił całkiem sporo). Centrum Kontroli Chorób twierdzi, że nawet jeśli tylko 1 do 3 procent populacji USA spożywa surowe mleko lub produkty z surowego mleka, 68 procent ognisk chorób związanych z produktami mlecznymi dotyczy surowego mleka lub produktów z surowego mleka. [Aktualizacja poniżej]. Strona FAQ z CDC z twierdzeniami, które doprowadziłyby zwolenników surowego mleka do szaleństwa: na przykład, że nie ma dowodów na to, że picie surowego mleka może chronić przed chorobami, takimi jak astma i alergie, ani dowodów na to, że surowe mleko jest bardziej odżywcze niż mleko pasteryzowane.

Nie mów ludziom, którzy chcą surowego mleka! Chętnie podadzą ci długą listę jego właściwości zapobiegających chorobom i przebiją wszystko, nazywając je PRAWDZIWYM MLEKIEM, mlekiem, które oszczędziło grabieży przemysłu, "pasze pomyj" krowom, "manipuluje i szkodzi" mleko poprzez zmieszanie setek porcji razem i homogenizację "więc nie można odróżnić śmietanki od tłuszczu od mleka," i chce "upewnij się, że ludzie nie mają pojęcia, skąd pochodzi mleko."

Wszystko to od kobiety pomagającej personelowi stołu, który znalazłem na Common, gdzie rolnik nalewał przechodniom smaki surowego mleka. Miała burzę długich, falujących, kremowobiałych włosów i wyglądała, jakby większość życia spędziła na farmie. Właściwie od razu rozpoznałem w niej wybitną lokalną aktywistkę kulinarną Abby Rockefeller, która dzieli swój czas między Cambridge, po drugiej stronie rzeki, a farmę w New Hampshire. Poznaliśmy się na zajęciach Slow Food i jak zawsze była cudownie szczera. (Oto artykuł, który napisała na temat szlamu; jest zagorzałą zwolenniczką toalet kompostowych, a w latach 70. założyła firmę, która je sprzedawała.)

Właściwie oburzony. Rockefeller jest jedną z osób, które zrzeszyły się w klubach nabywców, które w istocie zajmują się transportem mleka, dokonując odbioru dla wielu klientów z certyfikowanej farmy, a następnie dostarczając je. Ze względu na przepisy dotyczące sprzedaży bezpośredniej każdy, kto chce surowego mleka w Bostonie i okolicach, musi jechać co najmniej 45 minut w jedną stronę, aby je dostać. Dostawa mleka w staromodnym stylu nie jest dozwolona. Choć są one rzadkie (cechuję metalowe skrzynki po mleku na werandzie w mojej okolicy, czekające na dostawy w szklanych butelkach z Thatcher Farms), istniejące domowe usługi dostarczania mleka mogą pomóc zaradzić głównemu zastrzeżeniu Stanowego Departamentu Zdrowia Publicznego (ujawnienie, za: przez mojego małżonka Johna Auerbacha) musi sprzedawać surowe mleko poza gospodarstwem: ryzyko niewłaściwego chłodzenia. Im wyższa temperatura, każde mleko ulega pogorszeniu i szybkiemu rozwojowi bakterii, ale w przypadku mleka surowego psucie się jest szybkie i niebezpieczne, ze względu na znacznie wyższą liczbę bakterii przed pasteryzacją. [AKTUALIZACJA: The Boston Globe prowadził wstępny artykuł redakcyjny wspierający stan. Musieli przeczytać Barry’ego, ponieważ odnoszą się do "galeria łotra" zarazków. Ich wniosek: "Ograniczając sprzedaż surowego mleka do licencjonowanych gospodarstw, państwo może przynajmniej odizolować źródło każdej epidemii. Stworzenie nowego systemu licencjonowania i kontroli w celu śledzenia takiego mleka i zapewnienia jego bezpieczeństwa po opuszczeniu mleczarni jest obciążeniem, którego państwo powinno być oszczędzone."]

Ta wysoka liczba bakterii jest właśnie tym, co sprawia, że ​​surowe mleko jest pożądane i dobre, oczywiście: te bakterie nadają mleku, a zwłaszcza serowi i jogurtowi, ich smak. 10 lat temu pisałem o moim własnym opowiadaniu się za surowym mlekiem i nieodłącznym zaufaniu do niego w komunikacie opowiadającym się za serem z surowego mleka w Ameryce i, co nie dziwi, Vermont, którego ser przez lata stawał się coraz lepszy. Wtedy i teraz nie było łatwo nakłonić ludzi do spróbowania picia surowego mleka:

Trudno jest zaangażować ludzi niespożywczych w pilną rozmowę o surowym mleku, które wydaje się niebezpiecznym reliktem przeszłości przed Pasteurem. Jeszcze trudniej jest nakłonić ludzi do spróbowania łyka, jak odkryłem podczas wizyty w Martha’s Vineyard zeszłego lata, która rozpoczęła się od przystanków na lokalnych farmach, aby zebrać składniki na lunch zjazdowy. Jedno z gospodarstw było certyfikowaną przez państwo mleczarnią surowego mleka, a po obiedzie z dumą podawałem sobie śmietankę pełną surowego mleka pełnego do kawy. Moi przyjaciele, o których wiedziałem, że kochają mleko, nagle zdecydowali, że tak naprawdę zawsze woleli czarną kawę.

Nie mogłem ich winić. Ale zdarza mi się instynktownie ufać surowemu mleku, ponieważ dorastałem w miasteczku, w którym hodowano bydło mleczne, i jako jedną z największych przysmaków, jakie można sobie wyobrazić, pamiętam herbatę, którą przyjaciel rodziny podawał z ciepłym krowim mlekiem.

Któregoś dnia we Common młody człowiek zawahał się przed zabraniem zaproponowanego papierowego kubka mleka, zamknął oczy z wyrazem „jak do diabła”, a po przełknięciu otworzył je i nie powiedział nikomu w szczególności: "Właściwie to jest całkiem dobre! Smakuje jak pół na pół." (Gdyby przeczytał post Barry’ego, na pewno by się z tym zgodził "Nigdy nie próbowałeś prawdziwego mleka w całej jego bogatej, kremowej, złożonej chwale, dopóki nie skosztujesz mleka surowego.")

W Massachusetts przedstawia się to jako kwestię libertariańską. Jak powiedział rolnik z Eastleigh Farms we Framingham, 40 mil od Bostonu, prowadząc krowę Suzanne z powrotem do swojej ciężarówki: "DPH powinien trzymać się z dala od tego. To nie ich sprawa. Robi to korporacyjne mleko." (Strona internetowa gospodarstwa zawiera podsumowanie relacji z rajdu.) Stowarzyszenie Rolnictwa Północno-Ekologicznego Raw Milk Network jest aktywnym zwolennikiem surowego mleka i pomogło w organizacji rajdu; zawiera wykaz stanowych mleczarni surowego mleka i dostarcza aktualnych informacji o wysiłkach działaczy na rzecz utrzymania klubów kupujących przy życiu, wzywając mieszkańców stanu do "Proszę nadal kupować mleko z mleczarni surowego mleka w Massachusetts, rozpowszechniać informacje o tym wspaniałym jedzeniu i mówić o tym, jak ważne jest zachowanie wolności żywieniowej."

"Wolność jedzenia": przypomina motto na tablicach rejestracyjnych New Hampshire, "Żyj wolny lub giń." Rockefeller powtórzył tę pasję New Hampshire, mówiąc o "wspaniała okazja" rolnicy otrzymują od klubu kupujących, który dostarcza surowe mleko do jej domu w Cambridge: "Płacimy od 8 do 12 dolarów za galon. Mogą sobie pozwolić na życie i utrzymanie krów w zdrowiu. Te farmy radzą sobie dobrze i to fantastyczne, że ludzie są teraz gotowi za to zapłacić — są oszalały żeby to zapłacić. Musimy jeść żywe pożywienie. Całe życie piłem surowe mleko. Ojciec mojego ojca zaopatrywał rodzinę i pracowników w surowe mleko. Wiesz, surowe mleko nie psuje się. Weź litr, pozwól mu się obrócić i pozwól, aby litr pasteryzowanego i homogenizowanego zepsuł się w tym samym czasie – lub ultrapasteryzowany, co da ci najbardziej obrzydliwy smród. Surowe mleko jest interesujące pod każdym względem — i całkowicie jadalne, zaczynając od twarogu i serwatki, a potem, gdy jest gotowe na ser."

Nie ma łatwej odpowiedzi. Marion Nestle, zawsze moja przewodniczka, powiedziała mi w e-mailu:

Moje stanowisko w sprawie surowego mleka jest takie, że ludzie mają prawo je spożywać, jeśli chcą, ale muszą ponosić odpowiedzialność za ryzyko. Twierdziłem, że producenci surowego mleka MUSZĄ stosować plany HACCP, ale eksperci ds. bezpieczeństwa żywności zapewniają mnie, że HACCP, nawet z testowaniem, nie jest wystarczająco ochronny. Mówią, że nie da się przetestować wystarczającej liczby próbek, aby mieć pewność. Przypadki są rzadkie, ale z pewnością są nieprzyjemne, gdy się pojawią. To jest trudne.

W celu uzyskania dalszych informacji poleca stronę Boba Marlera, prawnika od odpowiedzialności cywilnej w stanie Waszyngton, który prowadził wiele spraw dotyczących surowego mleka i zapewnia częste aktualizacje tej kwestii w całym kraju.

Na razie stanowy Departament Zasobów Rolnych, w którym odbywały się przesłuchania, na które przeszli protestujący, rozważa zeznania i listy oraz zalecenie departamentu zdrowia publicznego, aby zmienić nazwę certyfikatu surowego mleka wydziału rolnictwa z "Certyfikat surowego mleka do sprzedaży detalicznej" do "Certyfikat Mleka Surowego do Sprzedaży Bezpośredniej." Każdy stan ma swoje własne opcje —"surowe, a nawet bizantyjskie wytyczne regulacyjne," jak nazywa je Barry, "które zazwyczaj ograniczają ilość, jaką rolnik może sprzedać, zakazują reklamy i wymagają, aby klienci kupowali bezpośrednio od gospodarstwa." Zachęca go jedno drugie danie, które, bez niespodzianki, pochodzi z Vermont. Może Massachusetts spojrzy przez granicę bez Live Free Or Die i weźmie wskazówkę. Może nawet dostać więcej ludzi tam, gdzie Massachusetts obecnie skłania wszystkich miłośników surowego mleka (tj. legalnych) do farmy mlecznej.

Zeszłego lata Vermont, stan, w którym mieszkam, przyjął kurs pośredni, który wymaga od rolników sprzedających surowe mleko przestrzegania surowych norm sanitarnych i zdrowia zwierząt. Próbki mleka należy pobierać codziennie i konserwować. Sprzedawcy muszą utrzymywać listę kontaktów wszystkich swoich klientów i mogą sprzedawać tylko użytkownikom końcowym, a nie pośrednikom. Pojemniki, w których spożywa się mleko surowe, muszą być opatrzone etykietą wyraźnie ostrzegającą o potencjalnych zagrożeniach. I – oto mój ulubiony – klienci muszą mieć możliwość zwiedzenia farmy, z której pochodzi ich mleko.

AKTUALIZACJA: Zacząłem szukać tej liczby 68 procent wkrótce po opublikowaniu tego, ale dopiero dziś znalazłem cytat, który pochodzi z artykułu w tygodniowym raporcie zachorowalności i śmiertelności zeszłej jesieni, podsumowującego epidemie chorób przenoszonych przez żywność w 2006 roku; było to 71 procent, a nie 68, a kontekst dotyczy epidemii, które można przypisać do jednego produktu spożywczego, takiego jak skorupiaki lub mięso. Najbardziej frapujący fakt w raporcie dotyczył jednak wypieków. Co te komercyjne piekarnie robią?

Wykryto jedenaście ognisk wielostanowych, zdefiniowanych jako ogniska, w których ekspozycja wystąpiła w więcej niż jednym stanie; 10 z nich przypisano bakteriom. Jeden przypisywany czynnikom chemicznym przenoszony był przez pieczywo skażone uszczelniaczem do podłóg (11 przypadków). Cztery ogniska bakteryjne przypisano E. coli O157, z których trzy zostały https://produktopinie.top/ przeniesione przez warzywa liściaste (395 przypadków), a jedno przez wołowinę (44 przypadki). Cztery zostały przypisane salmonelli, z czego dwa zostały przeniesione przez pomidory (307 przypadków), jeden przez masło orzechowe (715 przypadków), a jeden przez sałatkę owocową (41 przypadków) (3). Wybuch infekcji Vibrio parahaemolyticus był przenoszony przez ostrygi (177 przypadków). Wybuch epidemii przypisywany toksynie C. botulinum był przenoszony przez sok z marchwi (cztery przypadki) (4).

Urzędnicy ds. zdrowia publicznego zidentyfikowali nośnik żywności w 528 (42%) FBDO, z których 243 (46%) ogniska z 6 395 (50%) przypadkami zostały sklasyfikowane jako zawierające składniki należące tylko do jednego z 17 towarów (Tabela 2). Spośród 243 ognisk przypisanych jednemu towarowi najwięcej ognisk przypisano rybom (47 ognisk), drobiu (35 ognisk) i wołowinie (25 ognisk), a najwięcej przypadków przypisano drobiu (1355 przypadków), warzywom liściastym (1081 przypadków) i owoce/orzechy (1021 przypadków). Pary patogen-towar odpowiedzialne za najwięcej przypadków epidemii to Clostridium perfringens u drobiu (902 przypadki), Salmonella w owocach/orzechach (776 przypadków), norowirus w warzywach liściastych (657 przypadków), STEC w warzywach liściastych (398 przypadków). Salmonella w warzywach łodyg winorośli (331 przypadków) i V. parahaemolyticus w mięczakach (223 przypadki).

Chociaż towar mleczarski stanowił tylko 3% przypadków ognisk związanych z pojedynczym towarem (16 ognisk i 193 przypadki), 71% przypadków ognisk mlecznych przypisano niepasteryzowanemu (surowemu) mleku (10 ognisk i 137 przypadków). Szeroka gama patogenów bakteryjnych była związana z ogniskami niepasteryzowanego mleka, w tym Campylobacter (sześć ognisk), STEC O157 (dwa ogniska), Salmonella (jedno ognisko) i Listeria (jedno ognisko), co spowodowało 11 hospitalizacji i jeden zgon.

Maschinenraum/flickr

Czy wiesz, że kawa jest drugim po wodzie najczęściej spożywanym napojem na świecie? A dla wielu espresso to najlepsza forma przygotowania i ekspresji kawy. Urodziłam się i wychowałam we Włoszech, jej ojczyźnie, otoczona pięknym, intensywnym, kwiatowym aromatem espresso w moim domu. Zawsze to uwielbiałem, więc może moim przeznaczeniem było zostać baristą.

Ale jest problem, który zauważyłem podczas podróży po USA w ciągu ostatnich kilku miesięcy. To, co nazywa się tutaj espresso, czasami tak naprawdę nie jest espresso. Więcej o tym trochę później.

Moja rodzina była głęboko zaangażowana w kawę.